W grudniu 2008 r. reaktywowaliśmy połączenie kolejowe z Tychów do Katowic, jednym słowem powołaliśmy do życia tzw. Szybką Kolej Regionalną.
W Katowicach pracuje i studiuje wielu tyszan, natomiast w firmach tyskiej części Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej zatrudnionych jest wielu mieszkańców regionu. Często słyszałem, że podróżowanie na trasie Tychy – Katowice wiąże się z uciążliwymi korkami, tłokiem w autobusach czy brakiem możliwości znalezienia miejsca parkingowego. Po wnikliwej analizie doszliśmy do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem tej sytuacji będzie sięgnięcie po wzorce innych, nowoczesnych miast, które postawiły na rozwój szybkich kolei miejskich.
Transport kolejowy to doskonałe wyjście dla naszego miasta, w którym już niedługo rozpocznie się remont drogi krajowej nr 1. Chcemy, by tyszanie mieli alternatywę i mogli spokojnie dojeżdżać do swoich miejsc pracy. Kolejowe inwestycje rozpoczęliśmy od tyskiego Dworca PKP – w 2010 roku miasto przejęło budynek na zasadach dzierżawy na 29 lat. Dzięki temu mogliśmy go wyremontować i odnowić – na ten cel przeznaczyliśmy 2,5 mln zł. Dzisiaj to nowoczesny, zmodernizowany obiekt, z siedzibą Straży Miejskiej. W ramach prac wyremontowano także schody prowadzące do tunelu.
Obecnie nadszedł czas na modernizację peronu II, który będzie miał nową nawierzchnię, wiaty i oświetlenie. Odnowiona zostanie stacja Tychy Zachodnie, powstaną trzy nowe przystanki kolejowe – Tychy Lodowisko, Tychy Grota-Roweckiego i Tychy al. Bielska. Na budowę i modernizację stacji miasto pozyskało 24,4 mln zł z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Przy nich powstaną wielopoziomowe parkingi.
Już teraz w Tychach funkcjonuje tzw. „pomarańczowa taryfa”, która umożliwia dojazd do tyskich przystanków kolejowych, a potem do Katowic na podstawie jednego biletu.
Wszystkie inwestycje kolejowe planuję z myślą o mieszkańcach i ich komforcie. Mam nadzieję, że ta forma transportu przyjmie się nie tylko ze względu na oszczędność czasu, ale także z uwagi na jej ekologiczny wymiar. Tychy zwane są „zielonym tygrysem regionu” i określenie to do czegoś zobowiązuje.
W 2010 roku otrzymałem nagrodę „Człowiek roku – przyjaciel kolei”. Chciałbym, by cała nasza tyska społeczność mogła być określana tym mianem, a transport kolejowy był na równi z innymi środkami komunikacji miejskiej.











