Kiedy podczas XVI Tyskiego Seminarium Majowego próbowaliśmy stworzyć portret tyskiej młodzieży usłyszeliśmy od młodych tyszan, że bardzo chcieliby by w ich mieście powstał skatepark z prawdziwego zdarzenia.
Skutecznie przekonywali nas, że w Tychach potrzebne jest miejsce, gdzie mogliby rozwijać swoje pasje - jeździć na deskach, rolkach, rowerach i tworzyć graffiti, miejsce gdzie mogliby się wyszaleć, spędzać wolny czas na uprawianiu sportu, który naprawdę lubią.
Dlatego zaraz po zakończeniu Seminarium rozpoczęliśmy budowę tyskiego skateparku. Głównymi doradcami przy planowaniu obiektu byli sami młodzi tyszanie.
Zgodnie z ich sugestiami skatepark składa się z kilku dużych i wysokich elementów tak by, każdy znalazł tam miejsce do jazdy, niezależnie czy jeździ na deskorolce, rolkach czy rowerze. Widząc jak dużą popularnością cieszy się dziś nasz skatepark, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć młodym, tyskim skateowcom samych stylowych i przynoszących emocje trików.










