Biografia

A A A

Urodziłem się 1 grudnia 1956 roku we Wrocławiu, gdzie skończyłem Wydział Górniczy Politechniki Wrocławskiej. 30 lat temu przeprowadziłem się do Tychów, podobnie jak wielu kolegów z roku „za pracą”. Przez wiele lat pracowałem w kopalni „Ziemowit” w Lędzinach, m.in. jako główny inżynier do spraw inwestycji oraz przewodniczący Rady Pracowniczej. Tutaj, w Tychach, poznałem swoją żonę Ewę, tyszankę. Mamy dwie dorosłe córki - starsza Ola skończyła właśnie SGH w Warszawie, a młodsza Marta studiuje wzornictwo przemysłowe na ASP w Krakowie.

 

Później zajmowałem się marketingiem i sprzedażą w firmie DBT Scharf Polska. Aż w 2000 roku rozpoczął się zupełnie nowy etap drogi zawodowej - zostałem prezydentem Tychów. W tym czasie tyszanie dwukrotnie powierzali mi to stanowisko (w 2002 i 2006 roku). Wiąże się ono także z innymi funkcjami - jestem członkiem Zarządu Górnośląskiego Związku Metropolitarnego, Zarządu Związku Miast Polskich, Rady Nadzorczej Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej oraz byłym członkiem Zarządu Stowarzyszenia Gmin Górniczych w Polsce.

 

I na tym etapie zaczynają się przysłowiowe „schody" w pisaniu biografii. Bowiem w czasie tych 10 lat zrealizowaliśmy wspólnie z moimi współpracownikami setki, jeśli nie tysiące projektów, inwestycji... Wszystkie dzisiaj wydają się ważne, bo wszystkie wpływają na to, w jakim mieście żyjemy. Które zatem opisać tutaj? Są wśród nich takie zadania, które kosztowały nas wiele pracy, a radość z pomyślnego zakończenia trwa do dzisiaj.

 

Nie wyobrażam sobie rozwoju miasta bez skutecznego pozyskiwania środków krajowych i unijnych - w ciągu ostatnich dziesięciu lat Tychy otrzymały blisko 350 milionów złotych środków unijnych i niewiele mniej środków krajowych. Dzięki nim mogliśmy wybudować kanalizację w dzielnicach obrzeżnych, wyremontować lodowisko, zmodernizować oczyszczalnię ścieków czy wprowadzić program termomodernizacji budynków należących do miasta (m.in. szkoły i przedszkola).

 

Jednym z trudniejszych projektów było zachęcenie mieszkańców do wymiany pieców węglowych. Tym większa była radość, gdy tyszanie odpowiadali „tak", a nasz pomysł został doceniony przez ekspertów - Tychy otrzymały tytuły Lidera Polskiej Ekologii i Solidnego Eko Partnera.

 

Odbierając osobiste wyróżnienia - jakim było na przykład 11. miejsce w rankingu tygodnika „Newsweek Polska", który ocenił polskich samorządowców - nie zapominam o moich współpracownikach. To dzięki naszej wspólnej pracy i zaangażowaniu w 2008 roku przy okazji wcześniej wspomnianego rankingu przeczytaliśmy w tygodniku, że „Na czarnym od węgla Śląsku robi się zielono. Za sprawą miasta Tychy”.

 

Jednak największą nagrodą jest dla mnie pozytywny głos mieszkańców. A tych cały czas przybywa - w ostatnim czasie Tychy stały się najpopularniejszym po Katowicach miejscem inwestycji  w aglomeracji śląskiej.